wtorek, 2 stycznia 2024

Chrystus historyczny czy fikcyjny?

W wielu debatach z osobami nie tyle co niewierzącymi, co jawnie wrogo nastawionymi do wiary chrześcijańskiej, można się spotkać z argumentem, iż Jezus z Nazaretu nigdy nie istniał, że to postać wymyślona na potrzeby nowopowstałej sekty, by zyskać sobie wyznawców. Argument ten jest w najwyższym stopniu absurdalny, ponieważ każdy szanujący się historyk nie będzie poddawał pod wątpliwość Jego istnienia. Jednakże, skoro zaczęliśmy, to warto mieć argumentację zebraną w jednym miejscu.

Co mówi Nowy Testament, a co fakty historyczne?

Pismo Święte, mimo iż wielokrotnie udowadniało swoja wartość jako tekstu historycznego, jednakże przede wszystkim jest tekstem zesłanym nam przez Boga, więc jest dokumentem teologicznym, natchnionym. Postać Jezusa z Nazaretu, zwanego Chrystusem jest centralnym elementem Nowego Testamentu, oraz spoiwem całości Pisma Świętego, jako ten, w którym dochodzi do odnowy i odkupienia wszelkich win, powrotu do pierwotnego stanu jedności z Bogiem. Lecz co Pismo Święte mówi o ziemskim aspekcie obecności Jezusa na ziemi?

  • Zrodzony z dziewicy - Mat 1:23  Oto dziewica będzie brzemienna i urodzi syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, co się tłumaczy: Bóg z nami.
  • Urodził się w Betlejem - Mat 2:1  A gdy Jezus urodził się w Betlejem w Judei za dni króla Heroda, oto mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali:
  • Był z zawodu cieślą, miał rodzeństwo - Mar 6:3  Czy to nie jest cieśla, syn Marii, a brat Jakuba, Józefa, Judy i Szymona? Czyż nie ma tu wśród nas także jego sióstr? I gorszyli się z jego powodu. 
  • Uzdrawiał niewidomych - Mar 10:51-52  I zapytał go Jezus: Co chcesz, abym ci uczynił? Ślepiec mu odpowiedział: Mistrzu, żebym widział. A Jezus mu powiedział: Idź, twoja wiara cię uzdrowiła. Zaraz też odzyskał wzrok i szedł drogą za Jezusem.
  • Chciał, by dopuszczano do niego dzieci i je błogosławił - Mat 19:13-14  Wtedy przyniesiono mu dzieci, aby położył na nie ręce i pomodlił się, ale uczniowie ich gromili. Lecz Jezus powiedział: Zostawcie dzieci i nie zabraniajcie im przychodzić do mnie, bo do takich należy królestwo niebieskie.
  • Często czuł jakby nie miał swojego miejsca na ziemi - Mat 8:20  I powiedział mu Jezus: Lisy mają nory, a ptaki niebieskie – gniazda, ale Syn Człowieczy nie ma gdzie położyć głowy.
  • Odczuwał lęk przed tym, co Go czekało, chciał uniknąć kaźni, ale mimo to pozostał posłuszny - Mat 26:39  A odszedłszy trochę dalej, upadł na twarz i modlił się, mówiąc: Mój Ojcze, jeśli to możliwe, niech mnie ominie ten kielich. Jednak niech się stanie nie jak ja chcę, ale jak ty.
  • Nie wzbraniał się przed okazywaniem emocji, np. płakał, okazywał współczucie, a nawet raz miał epizod, gdzie okazywał gniew - Mat 21:12-13  Wtedy Jezus wszedł do świątyni Boga i wypędził wszystkich sprzedających i kupujących w świątyni; poprzewracał stoły wymieniających pieniądze i stołki sprzedających gołębie. I powiedział im: Jest napisane: Mój dom będzie nazwany domem modlitwy, a wy zrobiliście z niego jaskinię zbójców. Jan 11:34-36  I zapytał: Gdzie go położyliście? Odpowiedzieli mu: Panie, chodź i zobacz. I Jezus zapłakał. Wtedy Żydzi powiedzieli: Patrzcie, jak go miłował. Mat 9:36  A widząc tłumy ludzi, użalił się nad nimi, bo byli utrudzeni i rozproszeni jak owce niemające pasterza. Mar 1:41  A Jezus, zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i powiedział do niego: Chcę, bądź oczyszczony! 



Dla chrześcijan, źródła niechrześcijańskie mogą być nieistotne z racji faktu, iż dostatecznej ilości informacji o Jezusie dostarcza Biblia, poza tym, żaden chrześcijanin nigdy nie poddawałby pod wątpliwość istnienia  człowieka znanego ówcześnie jako Jezus z Nazaretu.

Źródła historyczne najczęściej dzielimy na

  • Klasyczne, tj Grecko-Rzymskie
  • Żydowskie
  • Chrześcijańskie

Z racji na oczywisty zarzut o stronniczość w wiarygodności źródeł, weźmiemy pod uwagę jedynie pierwsze dwie kategorie źródeł.



Tacyt, właśc. Publiusz Korneliusz Tacyt był rzymskim historykiem najprawdopodobniej urodzonym w arystokratycznym prowincjonalnym rodzie w Galii, żyjący w latach 55-120. Był bardzo dobrze wykształconym, piastującym wysokie urzędy obywatele Rzymu, pełnił funkcje kwestora, pretora, konsula, i w końcu prokonsula Azji. Jego prace znane są z bezstronności i rzetelnego korzystania z dostępnych ówcześnie źródeł, lecz mimo to w pewnych okolicznościach nie powstrzymywał się przed opowiadaniem się za jedną ze stron, jak to miało miejsce na przykład w relacji konfliktu cesarzy z senatem, gdzie zawsze opowiadał się po stronie senatu. To właśnie jego prace stanowią główne źródło wiedzy o np. wojskowości Rzymu w I w. We fragmencie swoich roczników pisze następująco:

 

„Sed non ope humana, non largitionibus principis aut deum placamentis decedebat infamia, quin iussum incendium crederetur. ergo abolendo rumori Nero subdidit reos et quaesitissimis poenis adfecit, quos per flagitia invisos vulgus Chrestianos appellabat. auctor nominis eius Christus Tibero imperitante per procuratorem Pontium Pilatum supplicio adfectus erat; repressaque in praesens exitiabilis superstitio rursum erumpebat, non modo per Iudaeam, originem eius mali, sed per urbem etiam, quo cuncta undique atrocia aut pudenda confluunt celebranturque.

Igitur primum correpti qui fatebantur, deinde indicio eorum multitudo ingens haud proinde in crimine incendii quam odio humani generis convicti sunt. et pereuntibus addita ludibria, ut ferarum tergis contecti laniatu canum interirent aut crucibus adfixi [aut flammandi atque], ubi defecisset dies, in usu[m] nocturni luminis urerentur. hortos suos ei spectaculo Nero obtulerat, et circense ludicrum edebat, habitu aurigae permixtus plebi vel curriculo insistens. unde quamquam adversus sontes et novissima exempla meritos miseratio oriebatur, tamquam non utilitate publica, sed in saevitiam unius absumerentur."

 

Co w tłumaczeniu oznacza:

„Ani ludzki wysiłek, ani  darowizny od liderów czy zadośćuczynienie od bogów, nie spowodowały  zniknięcia plotek, więc uznano, że podpalenie zostało nakazane. Dlatego aby je rozwiać, Neron przywołał oskarżonych i ukarał ich najwymyślniejszymi karami, ludzi nazywanych chrześcijanami, za ich nikczemne czyny. Twórca tej nazwy – Chrystus – został stracony przez Poncjusza Piłata za panowania Tyberiusza.

Ich zgubne przesądy, chwilowo stłumione, wybuchły ponownie, nie tylko w Judei, źródle tego zła, ale także w mieście Rzymie, gdzie zewsząd zbiera się wszystko, co okropne i haniebne i jest publicznie rozpowszechniane. W rezultacie, ci którzy ujawnili się – jako chrześcijanie – zostali schwytani jako pierwsi, a następnie przez ich zdradę  reszta, która została potępiona nie tyle za zbrodnie podpalenia co, za nienawiść do rasy ludzkiej.

A umierając wciąż wyszydzani, okryci skórami dzikich zwierząt, okaleczeni przez psy, przywiązywani do krzyży lub podpalani, a gdy dzień się skończył, paleni  jako lampy nocne. Nero udostępnił swoje ogrody na ten spektakl i organizował grę cyrkową, mieszając się z tłumem pod postacią woźnicy lub stojąc na swoim wozie jeździeckim. Stąd wyrazy współczucia dla winnych, chociaż zasłużyli na najsurowsze kary, To jednak nie zginęli dla dobra publicznego, ale z powodu okrucieństwa jednostki”.

Kronika XV, 44 MT

Powyższy fragment potwierdza nie tylko istnienie Jezusa z Nazaretu, Poncjusza Piłata, ale także stanowi relację z tego, co spotykało pierwszych Chrześcijan za panowania Nerona, zwłaszcza po fałszywym oskarżeniu o podpalenie Rzymu. Opis niesamowitej kaźni pierwszych wierzących daje wyobrażenie o zaciekłości, z jaką było zwalczane chrześcijaństwo na początku swojego istnienia.

 


Józef Flawiusz, hebr. ‏Josef ben Matatia‎, stgr. ᾿Ιώσηπος Φλαύιος, łac. Titus Flavius Iosephus, ur. 37, zm. po 94, żydowski historyk pochodzący z rodu kapłańskiego w swoim dziele pt. „Dawne dzieje Izraela” dwukrotnie wspomina o Jezusie, jednakże nie nazywa go Mesjaszem, jak to ma miejsce w wersji tekstu zanieczyszczonego interpolacją, tj. dopisanymi słowami bądź sformułowaniami w celu dopasowania oryginału do pasującej ówcześnie narracji. We fragmencie wyżej wymienionej pracy, Józef Flawiusz  wspomina o Jezusie jako o bracie Jakuba Sprawiedliwego, przywódcy chrześcijan w Jerozolimie:

 

„Festus już nie żył, a Albinus wyjechał; więc [Ananiasz] zwołał Sanhedryn i stawił przed sądem Jakuba, brata Jezusa zwanego Chrystusem, oraz kilku innych. Oskarżył ich o naruszenie prawa i skazał na ukamienowanie.”

ks. XX.9.1

Drugi fragment, znany jako Testimonium Flavianum był poddawany wnikliwej analizie i krytyce, i uczeni doszli finalnie do wniosku, że tekst jest autentyczny, ale zawiera chrześcijańskie interpolacje. Poniższy fragment został poddany rekonstrukcji mającej celu usunięcie zniekształceń:

„W tym czasie stał się [przyczyną nowych zaburzeń niejaki] Jezus, człowiek mądry, jeżeli w ogóle można nazwać go człowiekiem. Czynił bowiem rzeczy niezwykłe i był nauczycielem ludzi, którzy z radością przyjmują prawdę. Zjednał sobie wielu Żydów, jako też Greków. On to [uchodził za niego, lecz nim nie był] był Chrystusem. A gdy wskutek doniesienia najznakomitszych z nas mężów Piłat osądził go na śmierć krzyżową, jego dawni miłujący go [uczniowie] nie przestali [o nim głosić, że] trzeciego dnia ukazał im się znów jako żywy, co o nim, jak i wiele innych zdumiewających rzeczy przepowiedzieli boscy prorocy. I odtąd, aż po dzień dzisiejszy, istnieje plemię chrześcijan, którzy od niego otrzymali tę nazwę.”

Z powyższych fragmentów możemy wywnioskować następujące fakty:

  • Istniał Jezus, zwany przez niektórych Chrystusem. 
  • Był nauczycielem i czynił niewiarygodne rzeczy.
  • Zarówno Żydzi jak i Grecy (poganie) przyjmowali jego naukę z radością
  • Został skazany na śmierć przez Piłata. 
  • Grupa jego wyznawców była zwana chrześcijanami i twierdziła, że ich mistrz zmartwychwstał trzeciego dnia po ukrzyżowaniu. 


Swetoniusz, tj. Gaius Suetonius Tranquillus to żyjący w latach 69-130 był rzymskim pisarzem, pisał zarówno po łacinie jak i po grecku. Wywodził się ze stanu ekwickiego, co było dzisiejszym odpowiednikiem zamożniejszej klasy średniej. Przyjaźnił się z Tacytem oraz Pliniuszem Młodszym. Do naszych czasów zachowały się następujące dzieła: Żywoty Cezarów, O słynnych mówcach i nauczycielach (fragm.) będący częścią większej pracy pt. O sławnych mężach. W „Żywotach cezarów” opisując żywot cesarza Klaudiusza około 49 roku pisze następująco:    

Wyrzucił z Rzymu wszystkich Żydów, którzy ciągle wywoływali rozruchy, podburzeni przez niejakiego Chrestosa.

 


Lukian z Samosaty ( gr. Lukianós, łac. Lucianus, pol. Lukian, ur. ok. 120 zm. ok. 190) – był rzymskim retorem oraz satyrykiem. Swoje pace pisał w języku greckim, jest uważany za twórcę satyry społecznej. W swoich pismach, Lukian odnosi się do chrześcijan z mieszanymi uczuciami. Z jednej strony podziwia ich solidarność i dbałość o współwyznawców, a z drugiej strony postrzega ich jako naiwne dzieci, które dały się omamić pierwszemu lepszemu demagogowi, choć o samej postaci Jezusa wypowiada się z wielkim szacunkiem.

Do dzisiaj czczą, jak wiadomo, tamtego wielkiego Człowieka, ukrzyżowanego w Palestynie za to, że wprowadził między ludzi te nowe obrzędy. […] Żywią bowiem ci nieszczęśliwi przekonanie, że po wsze czasy będą nieśmiertelni i że ich życie trwać będzie na wieki. Dlatego też lekceważą śmierć i wielu z nich dobrowolnie się na nią wydaje. Nadto pierwszy prawodawca wzbudził w nich przekonanie, że wszyscy nawzajem są braćmi, z chwilą, gdy się nawrócą, wyprą bogów helleńskich, uczczą tego ukrzyżowanego mędrca i będą pędzić życie wedle jego praw. Do wszystkiego więc odnoszą się z równym lekceważeniem i wszystko uważają za wspólne dobro…

W świetle powyższych dowodów, przedstawianych przez ludzi nieprzychylnych chrześcijaństwu możemy jednoznacznie stwierdzić, iż postać Jezusa z Nazaretu jest postacią historyczną, a pierwsi wierzący już stanowili źródło problemów dla władzy, a swoją postawą wprawiali ówczesnych sobie w co najmniej zakłopotanie. Brak poszanowania dla nakazów władzy, nieustraszone głoszenie Ewangelii, mimo katastrofalnych konsekwencji także samo w sobie stanowi świadectwo mocy przekonań pierwszych chrześcijan, bo nikt nie umarłby za coś, co w jego przekonaniu byłoby kłamstwem.

Jezus z Nazaretu jest postacią historyczną, potwierdzają to zachowane źródła historyczne obejmujące okres posłannictwa Chrystusa, bezpośrednio po Jego śmierci, jak i kilkadziesiąt lat po. Pochodzenie wykorzystanych źródeł było wielokrotnie poddawane pod wątpliwość, ale za każdym razem zarzuty okazywały się bezpodstawne. Innymi słowy, dowody są niepodważalne. W razie chęci zgromadzenia większej ilości świadectw, polecam skorzystanie ze źródeł użytych w niniejszym wpisie. Nie sposób przytoczyć i wykorzystać wszystkich, bo wpis rozrósłby się do rozmiarów pracy habilitacyjnej.

 


Źródła:

https://web.archive.org/web/20210125054507/http://www.textexcavation.com/tacitustestimonium.html - tacyt o Neronie i Chrześcijanach

https://www.thelatinlibrary.com/tacitus/tac.ann15.shtml

Dawne dzieje Izraela. Zygmunt Kubiak, Jan Radożycki (przekład z j. grec), Eugeniusz Dąbrowski, Witold Malej (wstęp), Jan Radożycki (komentarze). T. 2. Warszawa: Rytm, 2007. ISBN 978-83-7399-243-6.

Jan Radożycki, Aneks I Świadectwo Józefa Flawiusza o Chrystusie (Testumonium Flavianum). Stan obecny zagadnienia autentyczności tekstu i próby rekonstrukcji formy pierwotnej (Antiq. 18, 63-64, [w:] Józef Flawiusz, Dawne Dzieje Izraela Tom 2, Warszawa: Oficyna Wydawnicza Rytm, 1993, s. 893, Cytat: Jeżeli niepodobna dziś kwestionować autentyczności Testimonium Flavianum jako całości, to nieporównywalnie trudniejszym i dalekim od definitywnego rozwiązania problem jest sprawa dotarcia do oryginalnej formy tekstu w tych miejscach, które uległy zniekształceniu lub zostały usunięte.

Święcicka P., Proces Jezusa w świetle prawa Rzymskiego, Warszawa: Wolters Kluwer Polska sp. z o.o., 2012, s 75

 Święcicka P., Proces Jezusa w świetle prawa Rzymskiego, Warszawa: Wolters Kluwer Polska sp. z o.o., 2012, s 75-76

Gaius Suetonius Tranquillus, Jarosław Jankowski: Skąd mogę wiedzieć, czy Jezus naprawdę istniał?. Logos Media, 2012. ISBN 978-83-63837-06-8. s. 14

Lukian z Samosat, Josh McDowell: Przewodnik apologetyczny. Oficyna Wydawnicza ,,Vocatio", s. 120.

Zarys historii literatury greckiej, Tadeusz Sinko, PWN Warszawa 1959, t. II, s. 607

 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dlaczego warto wierzyć w Boga. Część druga - argumentacja od strony filozoficznej

Od kiedy ludzkość zaczęła dostrzegać prawidłowości w przyrodzie ją otaczającą, rozpoczęto wysiłki skierowane ku uformowaniu jednej nauki obe...